wtorek, 20 grudnia 2016

A może kawałeczek czekoladki? - Weihnachts Chocolade Lindt

Jako że idą święta, postanowiłam spróbować kolejnej sezonowej czekolady. Tym razem padło na świąteczną czekoladę Lindt o 70% zawartości kakao z domieszką kolendry i cynamonu. Szczerze powiedziawszy, od pierwszego rozerwania sreberka coś mi nie podchodziła owa czekolada. Sreberko utargało się dość brzydko, zapach czekolady b taki sobie. Po spróbowaniu małego kawałeczka uznałam, że szału bez. Zwykła, tłusta, prawie że bez wyrazu ni to gorzka ni to półsłodka czekolada. Schowałam ją zatem do barku i może doczeka się lepszych czasów. Kiedyś tam zjem, bo co tu  innego począć. Mam czas do marca, kiedy to upływa termin ważności.

 

1 komentarz:

  1. Dokładnie tak, właśnie niektóre lidlowe czekolady mają taki nijaki smak i w ustach zamieniają się w tłustawego... eee... nie dokończę.

    OdpowiedzUsuń