sobota, 10 września 2016

Tak bardzo zaczytana - Ławka

Podczas ostatniej wizyty w bibliotece, w ręce wpadła mi Ławka Katarzyny Rosickiej-Jaczyńskiej. Jest to opowieść o miłości. O miłości trudnej, niebanalnej i destrukcyjnej. Główną bohaterką jest kobieta, która na pozór wiedzie normalne życie. Ma kochającego męża, dzieci, dobrą pracę. Jednakże czegoś jej brakuje i spotyka się z innymi mężczyznami. Jednego z nich zaczyna traktować jak swojego boga, oddaje mu się w całości, nie tylko pod względem fizycznym. Główna bohaterka książki utożsamia się z biblijną Marią Magdaleną. Autorka książki w przedziwny sposób pokazuje, że uczucie książkowej Marii do żonatego mężczyzny jest tożsame z uczuciem Marii Magdaleny do Jezusa. Mówi się, że książki Rosickiej jest obrazoburcza. Dla mnie nie ma w niej nic takiego. Jest za to zbytnie przefilozofowanie, nadmierny patos, przekombinowanie kwestii wiary. Nie obyło się oczywiście od wplecionej tu historyjki o rozmowie Boga z człowiekiem o tym, że jak było dobrze to na piasku były ślady dwóch osób, a jak było źle to jednej osoby, co oznaczało, że wtedy Bóg niósł nieboraka na rękach (notabene historyjkę tę słyszałam od różnych osób w różnych okolicznościach - nie tylko w kościele, ale też przy okazji przedziwnych, czasem wręcz z biegiem czasu śmiem twierdzić dość absurdalnych okolicznościach). Cała ta książka to klasyczny, momentami szmirowaty wyciskacz łez i doskonałe narzędzie mogące posłużyć do manipulacji. 

1 komentarz:

  1. ja lubię książki, o których inni mówią 'obrazoburcze'. chętnie sięgnę po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń