sobota, 24 września 2016

A może kawałeczek czekoladki? - Ciemna z skórką pomarańczową Stuhmer

Polak Węgier dwa bratanki i do szabli i do szkla  czekolady. Podczas tegorocznej, krótkiej wycieczki na Węgry udało mi się zakupić co nieco słodyczy. O niektórych już pisałam, o niektórych warto nie było. Jednakże dziś w moją łaskę popadła czekolada ciemna 70% ze skórką pomarańczową od Stuhmera. Nie będę wdawała się w rozważania historyczne na temat tego producenta, bo od tego uginają się internety. Skupię się na samej czekoladzie. Po otwarciu pudełeczka i rozerwaniu folijki ujrzałam piękną, pachnącą czekoladę. Na każdej kosteczce wygrawerowane jest logo firmy. Niemal od razu ułamałam jeden paseczek i podzieliłam go na kosteczki. Pierwszą pożarłam natychmiast, bez zastanawiania się. I było to dość przyjemne doznanie, takie słodko-gorzko-pomarańczowe. Następnej kostce pozwoliłam rozpuścić się na języku. I feeria delikatnej goryczki mieszała się z kwaskowatą słodkością i orzeźwieniem skórki pomarańczowej, która delikatnie pieściła mój język. Trzecią i czwartą kosteczkę zjadłam normalnie. Reasumując, czekolada bardzo mi posmakowała i z pewnością jak będę miała okazję to ją zakupię. Nie omieszkam też zapoznać się z jej siostrami.
Stuhmer czekolada

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz