środa, 3 sierpnia 2016

Tak bardzo zaczytana - Harda

Świętosława, Sigrida Storrada, Gunhilda, Harda Pani - tylomaż określeniami nazywana była piastowska księżniczka, córka Mieszka I i Dobrawy. Elżbieta Cherezińska w swej epickiej powieści zatytułowanej Harda, przedstawia nam wspaniałą postać kobiety niepokornej, ambitnej, nieustraszonej, pięknej i twardej. To właśnie Świętosłąwa trzęsła w zamierzchłych czasach Polską, Szwecją, Danią, Norwegią i Anglią. To w niej kochali się mężczyźni i zazdrościły kobiety. A ona dumna, szła przed siebie przez Europę prowadząc na smyczy dwa rysie o złowieszczych imionach: Wrzask i Zgrzyt. Powieść tę przeczytałam  niemalże jednym tchem, pragnąc przenieść się w mroki średniowiecza. Biegać z rysiami na smyczy, gnać konno na oklep przez knieje i straszyć mieczem tych co mi zajdą za skórę. Wspaniała, epicka powieść niebawem doczeka się kontynuacji po którą z wielką przyjemnością pobiegnę do księgarni. 

1 komentarz:

  1. Niedługo i u nas będzie recenzja "Hardej", choć akurat nie moja, bo osobiście jeszcze kontaktu z Cherezińską nie miałem. Zachęcająco brzmi to, co piszesz, te słowiańskie klimaty, wyrazista bohaterka, moze kiedyś dam się skusić na jej twórczość :)

    OdpowiedzUsuń