niedziela, 3 lipca 2016

Tak bardzo zaczytana - Hubal

Dokładnie 24 godziny temu skończyłam czytać Hubala Jacka Komudy. Dzieło to wielkie, epickie, doskonałe. Autor przemierzył szlak bojowy majora Hubala nie tylko w terenie, ale także przeprowadził kwerendę dostępnych materiałów źródłowych. Następnie spisał to wszystko w sposób doskonały. Opowieść o postaci o której coś tam jest wspominane w szkole podczas lekcji historii czy obecnie szerzej przedstawiane czy to w mediach czy mniej lub bardziej naukowych publikacjach ubrał w fabułę, dodał dialogi i przygody jakie być może miały miejsce. Nie da się nie zauważyć wielkiej atencji i miłości jakimi autor darzy konie. Monumentalne i patetyczne zakończenie powieści wycisnęło niejedną łzę z mych oczu. I nie wiem czy nie zakochałam się bardziej w przepięknym Bohatyrze niż w majorze Hubalu. Reasumując, mogę polecić tę książkę nie tylko miłośnikom historii

2 komentarze:

  1. A ja mam na półce już "Hubala" ze 3 tygodnie, tylko nie mam kiedy się za niego zabrać ze względu na nadmiar obowiązków recenzenckich. Ale za jakiś czas się recka na MK pojawi :) A jak mówisz, że jeszcze wyciska łzy z oczu, to trzeba się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie przy pewnych książkach ponoć najwięksi twardziele łezkę uronią ;)

      Usuń