wtorek, 26 lipca 2016

A może kawałeczek czekoladki? - Czekolada Gorzka Chocoyoco

Dziś pozwoliłam sobie spałaszować niemalże połowę tabliczki czekolady gorzkiej Chocoyoco która to wchodzi w skład dziennej racji żywnościowej S-RG-2 (wcześniej pożarłam dżemik truskawkowy, liofilizowane owoce, wypiłam herbatkę malinową i cytrynową - obie herbatki instant granulki). Praktycznie wszystko wymienione powyżej jest ok, oprócz herbatki malinowej która jest wstrętna. Czekolada gorzka Chocoyoco wcale gorzka nie jest, ma bowiem około 60% kakao, cóż bowiem będzie dla mnie gorzkie po ekstremalnych doświadczeniach z czekoladą 100% kakao. Tak czy tak rzeczona część składowa S-RG-2 jest bardzo smaczna i pożywna. Próbowałam skusić pewnych  panów sympatycznych czymś na ciepło cobyśmy razem zjedli ale pozostali nieugięci smutno przeżuwając suche bułeczki. A tymczasem pozdrawiam serdecznie i idę sprawdzić co by tu jeszcze spałaszować


 

1 komentarz:

  1. nie znam, ale chętniej skusiłabym się na mleczną czekoladę :D

    OdpowiedzUsuń