sobota, 28 maja 2016

Tak bardzo zaczytana - Wampir z MO

Wampir z MO autorstwa Andrzeja Pilipiuka pochłonął mnie, ba - wręcz wessał się we mnie bez reszty. Ostatnimi czasy, mało kiedy przeczytałam jakąkolwiek książkę niemalże od razu. Tym razem tak właśnie było. Przygody  Gosi, Igora i Marka czyli zawadiackich wampirów zamieszkujących warszawską Pragę były tak zabawne i absorbujące, że nie sposób było się oderwać. Robienie sobie hec z organów władzy oraz ichnich służb może nie należy do zbyt mądrych pomysłów, ale co tam. W książce wszystko można. Książkowe wampiry potrafią wszystko - zorganizować koncert dla ę ą hrabiny, zrobić burdo - prowokację skłócając przy tym jednostki zmilitaryzowane i służby specjalne, dokonać karkołomnych transakcji kupna-sprzedaży na legendarnym Bazarze Różyckiego. Wszystkie postaci przedstawione w książce są ciekawe, wyraziste, nie znajdzie się tu przysłowiowych ciepłych kluchów. Nie ma co się dziwić -  w końcu autorem jest Andrzej Pilipiuk. A kto jak kto, ale on na fuszerę pozwolić sobie nie może.

1 komentarz: