niedziela, 3 kwietnia 2016

Za Twe oczy zielone, zielone - M&M's mint

Podczas ostatnich typowych zakupów spożywczych moją uwagę przykuł stojak ze słodyczami przy kasie, który zawsze mijałam obojętnie. Zastanawiałam się dlaczego akurat  tym razem spojrzałam na niego dłużej. Mianowicie zieleniło się tam niemiłosiernie od paczuszek z  zielonymi emenemsami. Po bliższym przyjrzeniu się, ku mojej uciesze okazało się, że są to M&M's miętowo czekoladowe, a połączenie mięty z czekoladą jest jednym z moich ulubionych. Bez namysłu wrzuciłam paczuszkę do koszyka. Po powrocie do domu przystąpiłam do sprawdzenia co to za cudo. W paczuszce znajdują się drażetki w trzech bardzo ładnych odcieniach zieleni. Spróbowałam każdej z drażetek, z nadzieją, że każdy odcień oznacza inną intensywność mięty. Guzik prawda. Wszystkie były takie same. Powiem szczerze, że jadałam lepsze słodkości miętowo czekoladowe.

 

5 komentarzy:

  1. Bardzo lubiłam zawsze M&M's ale teraz już mi tak nie smakują - nakręciłam się na Crispy i mi nie smakowały, a Peanut butter też były rozczarowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak byłam dużo młodsza to uwielbiałam M&M's ale to może przez to, że nie było aż tyle słodyczy i nie miałam tak kulinarnie przewrócone w główce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, nawet nie wiedziałam, że istnieje taki smak! jakoś ani razu nie rzuciło mi się w oczy takie zielone opakowanie. ale jak zobaczę je gdzieś to pewnie i tak je kupię na spróbowanie, bo miętowe M%M'sy brzmią po prostu ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, ten produkt należy do kategorii słodyczy koszmarnych. Nie dość że nie cierpię połączenia czekolady z miętą, to jeszcze cukierki/pastylki/dropsy/draże - jak zwał, ta zwał - znajdują się w dole mojej hierarchii. Jeśli w ogóle poświęciłabym im chwilę uwagi przy kasie, to tylko po to, by obrzucić długim, gardłowym "fuuuuuuuuuuuuuuj".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, Twój komentarz wywołał uśmiech na mojej twarzy. Poza tym ostatnie zdanie mojej notki było szczerze mówiąc wyjątkowo delikatne i wysublimowane jak na mnie ;) Ale... czasem skusze się na coś co nie jest zbyt górnolotne, wartościowe i dobre coby w razie "W" z wprawy nie wyjść :)

      Usuń