czwartek, 21 kwietnia 2016

A może kawałeczek czekoladki? - Peppermint Ritter Sport

Jako że ostatnie dni do łatwych, lekkich i przyjemnych nie należą, uznałam że dobrze by było wyciągnąć coś z szafy w której trzymam różne rzeczy służące do podnoszenia nadszarpniętego  morale. Tym razem trafiło na czekoladę deserową z nadzieniem miętowym Ritter Sport. Po rozprawieniu się z soczyście zielonym opakowaniem, do moich nozdrzy dotarł piękny, czekoladowo miętowy świeżusieńki zapach. Niewiele myśląc, odłamałam spory kawałek i umieściłam w ustach. Smak tej czekolady jest bajeczny. Nie chcę nic mówić, ale chyba znalazłam idealne połączenie mięty z czekoladą. Z chęcią bym zjadła całą tabliczkę za jednym kłapnięciem zębami, ale uważam że przyjemności należy sobie dawkować. 

 

4 komentarze:

  1. U mnie wprost przeciwnie. Ledwo wcisnęłam w siebie kilka kostek, a resztę z ulgą oddałam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Na pewno będziesz miała okazję jej skosztować :)

      Usuń