wtorek, 12 stycznia 2016

Tak bardzo zaczytana - Zabijemy albo pokochamy. Opowieści z Rosji.

Kilka dni temu, podczas wizyty w ulubionej w bibliotece wpadła mi w ręce książka Anny Wojtachy "Zabijemy albo pokochamy. Opowieści z Rosji." Szczerze powiedziawszy, od razu jak tylko wzięłam tę książkę do ręki, czułam, że będzie to mocna rzecz. I tak też było. Książka składa się z kilku opowieści - historii życia (na pozór) zwykłych ludzi żyjących w Rosji. Poznajemy budowniczych rurociągu Gazpromu, kombatanta wojny w Czeczenii, bezdomnego z Ułan Ude, moskiewską prostytutkę czy też snajpera Specnazu. Książkę czytało się bardzo dobrze, momentami łapałam się na tym, że jestem w Rosji razem z Anną Wojtachą, że razem plątamy się po Rosji i przeżywamy niesamowite przygody. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że autorka poświęciła w książce sporo miejsca sprawom bardzo osobistym, czyli swojemu związkowi z Ogim, którego poznała w pociągu. Reasumując, bardzo polecam tę książkę nie tylko miłośnikom Rosji, ale przede wszystkim tym, którzy mają o tym kraju niezbyt dobre zdanie wyrobione w oparciu o to, co jest bezmyślnie klepane zarówno w mediach jak i w różnych rozmowach przy herbacie.

1 komentarz:

  1. wow, brzmi nieźle :) uwielbiam książki napisane tak, że czytelnik może przenieść się do miejsca akcji i niemal namacalnie przeżywać to wszystko... interesująca pozycja

    OdpowiedzUsuń