niedziela, 10 stycznia 2016

Pierniczki cynamonowo imbirowe

Co prawda jest już po Świętach, więc według tradycjonalistów, upieczenie pierniczków może stanowić co najmniej wykroczenie (o ile nie przestępstwo). W piątek w nocy, postanowiłam, że upie  pierniczki. Jeżeli jednak nie upiekłabym, to byłabym prawie że chora. Wczoraj rano, szybko sprawdziłam co mam w kuchni i potem udałam się na zakupy uzupełniające do pobliskich delikatesów. Po powrocie szybko zabrałam się do pracy. Wyciągnęłam ukochaną Ikeowską zwijaną silikonową stolnicę, wysypałam na nią szklankę mąki, 1/3 szklankę cukru pudru, łyżeczkę sody, wbiłam 1 jajko, dodałam 50 gram masła (jak dobrze, że są te małe 100 gramowe osełeczki), łyżkę cynamonu, pół łyżki imbiru i 2 łyżki kwaśnej 18% śmietany. Przystąpiłam do wyrabiania ochoczo podsypując sobie mąką w miarę potrzeby. Po wyrobieniu ciasta, podzieliłam je na małe kule, kolejno rozwałkowywałam je i wykrawałam serduszka, kwiatki i gwiazdeczki (żałując srogo, że nie mam foremek w kształcie samolotów, bowiem przed Świętami ktoś wrzucił na jedną z facebookowych fanpage'ów które obserwuję ciasteczka samoloty, które niesamowicie mi się spodobały). Następnie ułożyłam pierniczki na blasze, przyozdobiłam resztką maczku kolorowego i wsadziłam do piekarnika rozgrzanego do czerwoności 180 stopni na 10 minut.  Takie pierniczki warto mieć zawsze zachomikowane w kuchni, bo nigdy nie wiadomo kiedy się przydadzą (pisali o tym w jednym z podręczników) tudzież zachce się nam coś słodkiego. Tym razem (muzycznie) towarzyszył mi  spokojny i melancholijny głos Sade toczący się z głośników, co dobrze wpłynęło na proces przygotowawczy, bo poprzednim razem jak słuchałam ścieżki dźwiękowej z Helikoptera w ogniu to było zupełnie inaczej, co nie zmienia faktu, że też było fajnie.

pierniczki świąteczne
 

3 komentarze:

  1. Absolutnie uwielbiam pierniczki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. o tak *-* jak najbardziej. od niedawna mam piekarnik, a jeszcze nie robiłam nic słodkiego w nim! :D

    OdpowiedzUsuń