niedziela, 24 stycznia 2016

A co tu tak pachnie? - Moonlight Yankee Candle

Nadszedł czas żeby wreszcie zapoznać się z kolekcją  Q1 2016 Yankee Candle. Mój wybór padł na Moonlight. Zgodnie z obietnicami producenta, powinny znajdować się w nim nuty paczuli, drzewa sandałowego i bambusa. Na sucho wosk pachnie dość przyjemnie (momentami cytrynowo) i świeżo. Natomiast po rozpaleniu ma w sobie coś nieprzyjemnie drażniącego. Cały urok tego, co oczarowało mnie na sucho, szybko zniknęło. Pomimo iż w Moonlight znajdują się jedne z moich ulubionych nut zapachowych, tym razem jestem niezadowolona. 



7 komentarzy:

  1. Ale to musi pięknie pachnieć... :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam świece Yankee i myślałam że mają w swoich ofertach tylko piękne zapachy, dobrze że odkryłaś ich minusy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy całej sympatii do Yankee/kringle/itp. , jakbym się rozpływała w zachwytach nad każdym z zapachów to było by to kłamstwo ;)

      Usuń
  3. Ja raczej też nie byłabym zadowolona :( Szkoda, zapowiadało się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj chyba to nie moje klimaty :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Yankee, tego zapachu jednak jeszcze nie miałam. Niektóre woski rzeczywiście albo się kocha, albo nienawidzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam ani jednego zapachu, aż mi wstyd... ja kupuję pachnidła z biebry jak są w promocji...

    OdpowiedzUsuń