niedziela, 29 listopada 2015

A co tu tak pachnie? - Slate Kringle Candle

Sprawa wydobycia gazu łupkowego jakoś przycichła, więc postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Z pudełka pełnego różności wyciągnęłam saperkę  wosk zapachowy Kringle Candle Slate (w wolnym tłumaczeniu slate to łupki albo zjechać więc pasuje do klimatów gazowo łupkowych jak najbardziej). Producent obiecuje, że znajdziemy w nim nuty drewna, piżma i cytrusów. I nie pomylił się ani trochę. Na sucho dało się wyczuć te nuty od razu, bez uprzedniego sprawdzania, ale dla pewności wolałam to zrobić po wstępnej analizie organoleptycznej. Po podgrzaniu, wosk pachnie bardzo intensywnie, a w mieszkaniu daje się odczuć podmuchy wiatru i bardzo przyjemny chłód. Jak tak pachnie gaz łupkowy podczas wydobywania to z chęcią się przy tym zatrudnię. 

slate
 

3 komentarze:

  1. Kolejny wosk, który bym wypróbowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha pocisnęłaś z tym gazem łupkowym! I like it! :D

    OdpowiedzUsuń