niedziela, 1 listopada 2015

A co tu tak pachnie? - Jaisalmer Comme des Garcons

Jaisalmer, miasto leżące w pobliżu granicy pakistańsko - indyjskiej. Jedną z jego większych atrakcji turystycznych jest fort z monumentalnym pałacem i przepięknymi świątyniami. Nie wiem czy kiedykolwiek będzie mi dane tam pojechać. Jednakże dzięki Comme des Garcons, mogę mieć namiastkę tego miejsca. W  2002 roku, w Series 3 Incense, pojawiły się perfumy Jaisalmer. Znajdujemy w nich nuty żywicy bursztynowej, cynamonu, gwajaku, pieprzu, benzoesu, hebanu, kardamonu, pimiento i czerownych jagód. Dla mnie najbardziej są wyczuwalne nuty drzewne i cudowny, świeżo zmielony pieprz. Mogę sobie wyobrazić, że właśnie tak pachnie w takiej świątyni w Jaisalmer, gdzie można się schronić przed prażącym słońcem, przysiąść, zamknąć oczy i pomedytować. Pomedytować i wdychcudownie pachnące kadzidło

Jaisalmer comme des garcons
 

6 komentarzy:

  1. Mmm może pachnieć naprawdę fajnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam cynamon - to musi być piękny zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękny i dość ostry, co ciekawe, cynamon nie jest duszący, ale gdzieś tam się lekko wychyla zza zasłony dymnej ;)

      Usuń
  3. kurczę, obawiam się że byłby dla mnie za mocny... ale inne zapachy od tej firmy chętnie bym sprawdziła. Hahaha na początku myślałam że to butelka alkoholu xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, nigdy nie miałam takich skojarzeń patrząc na te urocze czarne buteleczki ;)

      Usuń