czwartek, 15 października 2015

Tak bardzo zaczytana - Córka papieża



Koniec wieku XV. Czas wielkich wydarzeń, które zmieniły historię świata. Wtedy też (w roku 1492) na papieskim tronie zasiadł Aleksander VI wywodzący się z rodu Borgia. Rodu o którym napisano wiele książek czy też  nakręcono filmów. Jednakże wszelacy twórcy najwięcej miejsca poświęcali Lukrecji, czyli córce Aleksandra VI. Kobieta ta w oczach wszelakich twórców nie cieszyła się zbyt dobrą reputacją. Ba, miała ją fatalną. Uważano ją za jedną z bardziej rozwiązłych postaci jakie miały okazję deptać po ziemskim padole. Z odsieczą przyszedł jednak Dario Fo, który postanowił zmienić sposób patrzenia ludzi na Lukrecję. W swojej książce zatytułowanej „Córka papieża” przedstawia nam prawdziwą historię tej kobiety (nie bez znaczenia pozostaje fakt, że zamieszone zostały fragmenty pamiętnika oraz korespondencja bohaterki). Można z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że Dario Fo napisał traktat w obronie Lukrecji, która tak naprawdę od dzieciństwa stanowiła narzędzie do realizowania celów politycznych papiestwa. Ale zacznijmy od początku. W wieku XV w Stolicy Piotrowej szerzyło się zepsucie, a wszelakie bezeceństwa były na porządku dziennym. To tu około roku 1466, Rodrigo Borgia poznał atrakcyjną kobietę z którą to powołał do życia córeczkę – Lukrecję. Przebiegły kardynał uknuł nie lada intrygę, by móc spotykać się z przyszłą matką Lukrecji oraz jej rodzeństwa. Szczerze powiedziawszy byłam pod wrażeniem tejże zawiłej  operacji logistycznej. Dzieci Rodriga oraz przepięknej Giovanny były niezwykle inteligentne i uzdolnione. Jednakże na pierwszy plan wysuwała się wśród nich właśnie Lukrecja. Dziewczynka bardzo szybko uczyła się języków obcych, często starożytnych, chłonęła poezję oraz literaturę. Była także dzieckiem, które nie dawało się łatwo oszukać i potrafiło ocenić co jest dobre a co złe. „Zawsze nam mówiliście, że nie wolno kłamać (…) że prawdy nie wolno zdradzić ani zhańbić” miała zakrzyknąć Lukrecja, gdy cała operacja logistyczna okazała się niedoskonała i wydało się kto tak naprawdę jest jej ojcem. Już w bardzo młodym wieku (13 lat) Lukrecja posłużyła swojemu ojcu do realizacji celów politycznych. Została więc wydana za mąż, a gdy cele zostały zrealizowane, mąż został delikatnie mówiąc usunięty (Podobnie też było z kolejnym mężem. Borgiowie posuwali się także do dokonywania zabójstw wewnątrz rodziny). Dopiero trzecie małżeństwo Lukrecji można uznać za szczęśliwe. O tej niezwykłej kobiecie jak już wspomniałam na początku, na dworze papieskim huczało od plotek, które niestety przyćmiewały to, że była ona też hojną i bardzo pomocną kobietą. Przecież zrobiła bardzo wiele dla klasztoru, w którym się niegdyś schroniła przed gniewem swojego ojca. Ponadto stworzyła w Ferrarze bank mający na celu pomoc ubogim. Tak czy tak, śmiem twierdzić, że Lukrecja odegrała bardzo dużą rolę w historii Europy i można o niej powiedzieć więcej dobrego, o ile opieramy się na faktach historycznych a nie jedynie paszkwilach powstałych w jej czasach czy też filmach i literaturze, które jak wiadomo nie sprzedawałyby się tak dobrze gdyby nie były okraszone pikantnymi smaczkami. 

Dario Fo Córka papieża
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak Horyzont

1 komentarz:

  1. To bardzo nietypowy pomysł na książkę dzięki czemu brzmi interesująco! :-)

    OdpowiedzUsuń