czwartek, 8 października 2015

A może kawałeczek czekoladki? - Zotter z tequilą, solą i limonką

Po ostatnim niezbyt przyjemnym doświadczeniu z zotterką z winem i papryką, sięgnęłam znowu do barku i wyciągnęłam z niego zotterkę z tequilą, solą i limonką. Po odpakowaniu ze złotka, moim oczom ukazała się gruba, błyszcząca i pachnąca mała czekoladka. Po odłamaniu kawałka poczułam zapach kakao oraz limonki. Bez namysłu umieściłam kawałek w ustach. I tu było bardzo przyjemne zaskoczenie. Delikatność czekolady od razu pomieszała się z ostrością alkoholu, świeżością limonki i słonym posmakiem. Wszystko to było bardzo, bardzo smaczne. Opisywana czekolada  jest jedną z lepszych jakie jadłam do tej pory i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś po nią sięgnę. 


 

4 komentarze:

  1. Zotterem nigdy bym nie pogardziła szczerze mówiąc. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. No no... teraz czuję się zachęcona.
    Wyobraziłam sobie ten zapach kakao i limonki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę jej koniecznie spróbować :). Teraz mam sporo nowych Zotterów, więc póki co jej nie zamówię, ale muszę pamiętać o tym wariancie w przyszłości. Kimiko też zasmakowała.

    OdpowiedzUsuń