wtorek, 27 października 2015

A może kawałeczek czekoladki? - Creme Brulee E.Wedel

Raz na jakiś czas nachodzi mnie ochota na skosztowanie (choć wiem, że nie grzeszy jakością ani smakiem) wedlowskiej czekolady. Tym razem padło na czekoladę gorzką z nadzieniem o smaku creme brulee. Z założenia i zamierzenia, creme brulee jest smakowitym delikatnym deserem. We wspomnianej przeze mnie czekoladzie, nastąpiła całkowita degrengolada tegoż przysmaku. Czekolada, wbrew temu co obiecuje producent, nie jest gorzka, a przeraźliwie słodka, nadzienie ma dziwny posmak i fakturę. Przez chwilę miałam wrażenie, że mam w ustach jakąś masę budowlaną/klejową czy też pastę, jakiej używa dentysta do ściągania kamienia nazębnego (tyle że masakrycznie słodką). Moim skromnym zdaniem, czekolada creme brulee od Wedla, nawet koło tego deseru nie stała. Ba - nawet nie stała koło jakiejkolwiek restauracji gdzie ten przysmak serwują.

4 komentarze:

  1. Ja uwielbiam wedlowską z orzechami. Jest pyszna po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze powiedziawszy lata temu czekolady od Wedla były dużo lepsze niż teraz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nadziewańce Wedla są już u mnie totalnie przekreślone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ta będzie u mnie ostatnia :)

      Usuń