piątek, 11 września 2015

W ciemnym kinie po kryjomu - moich uwag kilka

Ja doskonale rozumiem, że dla wielu kino nieodłącznie wiąże się z prażoną kukurydzą, naczosami, colą i tym podobnymi bardzo zdrowymi przekąskami. Ale moi drodzy, są takie filmy na których ciamkać się nie powinno. 

6 komentarzy:

  1. Może to wkurzyć, oj może.
    Dziwi mnie brak empatii u osób, które bez krępacji
    uskuteczniają jedzenie, urozmaicone głośnymi dźwiękami.

    Jeśli już jedzą, mogliby to robić właśnie po kryjomu,
    a nie na pół sali :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha byłaś w kinie? :D Skąd ja to znam ^^ Miałam nawet praktyki w jedynym i musiałam odkurzać po tych bestiach... takie rzeczy się znajdowało, że wolałabym o tym zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej mnie rozbraja to jak na filmach wojennych wycieczki szkolne i każdy chrupie popcorn oglądając jak ludzie giną... Pozdrawiam i dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a w piątek byłam na filmie wojennym i stąd ta moja refleksja. Ale swoje żale na ten temat wylałam już do kogoś mądrego z kim bardzo lubię rozmawiać i ten ktoś mi powiedział, że to wynika z tego, że dzieciarnia gra w te swoje gry gdzie krew bryzga na ekran, więc to ich nie rusza. Ale tak czy tak, było mi po prostu przykro.

      Usuń