niedziela, 20 września 2015

Tak bardzo zaczytana - Prawiek i inne czasy

Nadchodzi jesień, a wraz z nią człowiek zaczyna zastanawiać się nad swoim życiem, być może przez to, że niedawno był Rosz-Haszana, a może przez to, że tak po prostu już jest, że jesienią wszystko zwalnia i robi się ponuro i melancholijnie. I właśnie w tym czasie, w moje ręce wpadł Prawiek i inne czasy Olgi Tokarczuk. Powieść została wydana w 1996 roku, czyli dość dawno. Jeżeli wierzyć temu, co się przewija w sieci, uznawana jest za jedną z najbardziej poczytnych i wzbudzających ciągle emocje wśród czytelników na całym świecie. Dla mnie książka jest metaforycznym ujęciem świata teraźniejszego oraz minionego. Wydaje się, że teraźniejszość jest zdeterminowana przez przeszłość i nic nie dzieje się bez powodu. W książce odnajdujemy przeróżnie sprawy i  problemy życia codziennego, wojny (i po raz kolejny potwierdza się moje zdanie, że kobiety nie powinny pisać o wojnie jak jej nie przeżyły), gwałty, podwójną moralność, stosunek do wiary i kleru, szpiegostwo, PTSD (choć bardzo nieudolnie przedstawione a przez to wręcz groteskowo), naukę, opuszczenie miejsca zamieszkania, pijaństwo, małomiasteczkowość, wyrwanie się z miasteczka itp. Bardzo wyraźnie odznacza się bieg wydarzeń zdeterminowany przez czas linearny oraz czas cykliczny. Z książki aż kipi mistycyzmem oraz wpływem jaki to ma przyroda na życie człowieka. Pod koniec zostaje naświetlona magia i siła liczby cztery, bo przecież są cztery pory roku, cztery strony świata, czterech jeźdźców Apokalipsy, cztery kwartały, cztery smaki, i tak można wymieniać w nieskończoność. Szczerze powiedziawszy, książka mi się nie podobała i pozostał mi niesmak

3 komentarze:

  1. Szkoda, że nie przypadła Ci do gustu, no ale tak bywa. :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam początek i myślę, hmm chyba super pozycja ;D czytam dalej... zgrzyt, pod koniec coraz więcej zgrzytów i nagle, że niesmak. A tak podobało mi się zdanie, że książka jest "metaforycznym ujęciem świata teraźniejszego oraz minionego. Wydaje się, że teraźniejszość jest zdeterminowana przez przeszłość i nic nie dzieje się bez powodu". No trudno, nie czytam. Nie lubię niesmaku.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię takich książek, staram się unikać o takiej tematyce, bardzo mnie dobijają...

    OdpowiedzUsuń