poniedziałek, 28 września 2015

A może kawałeczek czekoladki? - Zotter Sauvignon z papryką i ananasem

Ostatnie dni były dla mnie dość ciężkie, dlatego też na osłodę życia zajrzałam do mojego ulubionego sklepiku w którym miewają czekolady Zottera. Tym, razem wybrałam dwie czekoladki, z czego na pierwszy ogień poszła mleczna z nadzieniem z papryki, ananasa i wina sauvignon blanco. Wizualnie czekolada wyglądała tak samo jak wszyskie grube, nadziewane Zotterki, czyli dość sympatycznie i elegancko. Jednakże degustacja nieco zburzyła ten obraz idealny. Pierwszy kęs wypełnił moje usta bardzo słodką masą. Gdzieś tam poczułam nutkę alkoholu, gdzieś tam coś zaszczypało mnie w język. Niestety, ale smaku ananasa, papryki i wina sauvignon się nie doszukałam. Tym razem jestem rozczarowana i będę musiała zmęczyć tę tabliczkę bo raz, że staram się nie marnować jedzenia, a dwa to nie była to tania przyjemność. 

czekolada z papryką anansem i winem
 

7 komentarzy:

  1. Opis smaku - jak dla mnie - nie brzmi wybitnie zachęcająco,
    ale widzę, że Ty również nie jesteś zadowolona.

    Poszukuję dobrej czekolady.
    Czy ta zotterka przypomina czekoladę z lat 90?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, nie przypomina nawet najgorszej czekolady jaką jadłam w latach 90. Dziś przed chwilą wzięłam kawałeczek do kawy i było jeszcze gorzej. Jakbym masło jadła.

      Usuń
    2. Hahaha, o kurczę, no to nieźle ;D
      Do tej pory z tych, co jadłam w okresie późniejszym, niż lata 90, jedynie Studentska daje radę, choć też chętniej zjadłabym dawnej wedlowskiej. Teraz u mnie kolej na białą Ritter Sport z orzechami. No ciekawe, czy opłaca się wydawać miliony monet ;}

      Usuń
    3. A co ma Zotter do czekolad z lat 90? :P Rozbawiło mnie to.

      Usuń
  2. Marzy mi się jakakolwiek czekolada od Zottera! :< To są małe dzieła sztuki jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identycznie jak Vela... marzą mi się... a w szczególności z krwawnikiem i taka mega orzechowo wypasiona :>

      Usuń
  3. Huhuh, i kto by pomyślał... Nie jadłam jej i póki co nie mam, ale zaciekawiłaś mnie. Połączenie smaków wydaje się super, muszę sprawdzić na własnym podniebieniu :)

    OdpowiedzUsuń