poniedziałek, 28 września 2015

A może kawałeczek czekoladki? - Zotter Sauvignon z papryką i ananasem

Ostatnie dni były dla mnie dość ciężkie, dlatego też na osłodę życia zajrzałam do mojego ulubionego sklepiku w którym miewają czekolady Zottera. Tym, razem wybrałam dwie czekoladki, z czego na pierwszy ogień poszła mleczna z nadzieniem z papryki, ananasa i wina sauvignon blanco. Wizualnie czekolada wyglądała tak samo jak wszyskie grube, nadziewane Zotterki, czyli dość sympatycznie i elegancko. Jednakże degustacja nieco zburzyła ten obraz idealny. Pierwszy kęs wypełnił moje usta bardzo słodką masą. Gdzieś tam poczułam nutkę alkoholu, gdzieś tam coś zaszczypało mnie w język. Niestety, ale smaku ananasa, papryki i wina sauvignon się nie doszukałam. Tym razem jestem rozczarowana i będę musiała zmęczyć tę tabliczkę bo raz, że staram się nie marnować jedzenia, a dwa to nie była to tania przyjemność. 

czekolada z papryką anansem i winem
 

niedziela, 20 września 2015

Tak bardzo zaczytana - Prawiek i inne czasy

Nadchodzi jesień, a wraz z nią człowiek zaczyna zastanawiać się nad swoim życiem, być może przez to, że niedawno był Rosz-Haszana, a może przez to, że tak po prostu już jest, że jesienią wszystko zwalnia i robi się ponuro i melancholijnie. I właśnie w tym czasie, w moje ręce wpadł Prawiek i inne czasy Olgi Tokarczuk. Powieść została wydana w 1996 roku, czyli dość dawno. Jeżeli wierzyć temu, co się przewija w sieci, uznawana jest za jedną z najbardziej poczytnych i wzbudzających ciągle emocje wśród czytelników na całym świecie. Dla mnie książka jest metaforycznym ujęciem świata teraźniejszego oraz minionego. Wydaje się, że teraźniejszość jest zdeterminowana przez przeszłość i nic nie dzieje się bez powodu. W książce odnajdujemy przeróżnie sprawy i  problemy życia codziennego, wojny (i po raz kolejny potwierdza się moje zdanie, że kobiety nie powinny pisać o wojnie jak jej nie przeżyły), gwałty, podwójną moralność, stosunek do wiary i kleru, szpiegostwo, PTSD (choć bardzo nieudolnie przedstawione a przez to wręcz groteskowo), naukę, opuszczenie miejsca zamieszkania, pijaństwo, małomiasteczkowość, wyrwanie się z miasteczka itp. Bardzo wyraźnie odznacza się bieg wydarzeń zdeterminowany przez czas linearny oraz czas cykliczny. Z książki aż kipi mistycyzmem oraz wpływem jaki to ma przyroda na życie człowieka. Pod koniec zostaje naświetlona magia i siła liczby cztery, bo przecież są cztery pory roku, cztery strony świata, czterech jeźdźców Apokalipsy, cztery kwartały, cztery smaki, i tak można wymieniać w nieskończoność. Szczerze powiedziawszy, książka mi się nie podobała i pozostał mi niesmak

sobota, 19 września 2015

A może kawałeczek czekoladki? - Czekolada Vivani 55 % kakao z migdałami

Ostatnie tygodnie nie napawają optymizmem, zarówno przez wydarzenia na świecie jak i niekończącą się opowieść pod tytułem anomalia pogodowe anno domini 2015. W związku z powyższym, postanowiłam nieco osłodzić sobie życie i sięgnęłam do barku. Wyciągnęłam z niego czekoladę Vivani 55 % kakao z migdałami, wyprodukowaną przez  niemiecką firmę EcoFinia GmbH. Jest to bardzo prosty, organiczny produkt, a jak wiadomo w prostocie siła. Na pierwszy rzut oka, niczym nie różni się od innych, eleganckich, gorzkich czekolad. Dopiero po połamaniu, naszym oczom ukazują się zatopione w czekoladzie dość duże kawałki migdałów. Można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia nie z czekoladą z migdałami, a migdałami w czekoladzie. Czekolada ta w smaku jest jednocześnie wytrawna i delikatna. Wcale mi nie przeszkadza, że kakao stanowi 55 %, bo przecież migdały (których w tabliczce jest 20%) same w sobie są gorzkie. Reasumując, produkt jest bardzo smaczny, klasyczny i godny uwagi. Jednakże raczej do niego nie powrócę. 

czekolada vivani
 

piątek, 11 września 2015

W ciemnym kinie po kryjomu - moich uwag kilka

Ja doskonale rozumiem, że dla wielu kino nieodłącznie wiąże się z prażoną kukurydzą, naczosami, colą i tym podobnymi bardzo zdrowymi przekąskami. Ale moi drodzy, są takie filmy na których ciamkać się nie powinno.