środa, 26 sierpnia 2015

Tak bardzo zaczytana - Spuścizna

Całkiem niedawno sięgnęłam po "Spuściznę" Isaaca Bashevisa Singera. Prawdę powiedziawszy zaintrygował mnie opis na okładce (notabene nie należę do osób, które oceniają książkę po okładce, co czasem wywodzi mnie na manowce). Pełna nadziei zaczęłam czytać, ale jakoś około 40 strony zaczęłam się potwornie nudzić i momentami miałam wrażenie, że czytam jakąś rubrykę dotyczącą celebrytów w stylu  kto z kim i kiedy i w jakich okolicznościach. Przerzuciłam nieco kartek i dalej to samo. Nie twierdzę, że Spuścizna jest książką złą, bo zapewne tak nie jest. Wydaje mi się, że trafiłam na nią w nieodpowiednim momencie i stąd takie odczucia. 

2 komentarze: