sobota, 8 sierpnia 2015

Słodko, że aż mdli - Margot Artemis

W trakcie wycieczki do Pragi nakupiłam sobie wór słodyczy. Między innymi znalazł się tam baton Margot Artemis, który zgodnie z obietnicami producenta powinien mieć nadzienie ponczowo - rumowe i jest oblany  mleczną czekoladą. Szczerze powiedziawszy, miałam trudności z określeniem smaku. Baton był dla mnie po prostu kawałem utwardzonego spirytusu w czekoladzie. Totalny słodyczowy niewypał. 

Margot Artemis

3 komentarze:

  1. Opakowanie kuszące, ciekawe jak wnętrze. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. takie ładne opakowanie, a taki niewypał, szkoda :D

    http://claaudiablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. no co TY?, margoty są sajepiste:(

    OdpowiedzUsuń