wtorek, 4 sierpnia 2015

Attack nadszedł od słowackiej strony

Są w życiu takie dni, w które pomimo żaru lejącego się z nieba, człowiek ma nieposkromioną ochotę na słodkości. W moim przypadku padło na wafelek z kremem z orzechów laskowych w mlecznej czekoladzie o wdzięcznej nazwie Attack, który to produkowany jest w przepięknej Słowacji. Co mogę o nim powiedzieć: jest dość smaczny, lekki,  nie za słodki i co najważniejsze, nie ma nielubianego przeze mnie chemicznego posmaku. Jak będę miała okazję, to z pewnością kiedyś go jeszcze spałaszuję.
wafelek Attack


2 komentarze:

  1. Nie jadłam nigdy tych wafelków ale warto spróbować. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam wieki temu :D Pojadłabym ^^

    OdpowiedzUsuń