niedziela, 22 lutego 2015

Tak bardzo zaczytana - "Amy, moja córka"



„Moim największym marzeniem jest  wielka sława. Marzę, by występować na scenie. To mój życiowy cel. Chcę, by ludzie, słysząc mój głos mogli po prostu…zapomnieć choć na chwilę o swoich troskach. Chcę przejść do historii jako aktorka i piosenkarka, zasłynąć wyprzedanymi do ostatniego biletu koncertami i przedstawieniami na West Endzie i Broadwayu.” – Takie zdanie napisała 12 letnia Amy Winehouse w podaniu do Szkoły Teatralnej Sylwii Young.

Jakiś czas temu w moje ręce wpadła biografia Amy Winehouse  „AMY Moja córka” napisana przez ojca Amy - Mitcha Winehouse. Jest to opowieść o wielkiej piosenkarce, ukochanej córce, dobrej i wrażliwej kobiecie napisana przez jej najbliższą osobę – ukochanego ojca. Z każdej strony aż bije tą miłością, daje się odczuć, że Mitch był bardzo związany ze swoją córką. Oszalał na jej punkcie już w momencie gdy się dowiedział, że będzie miał córkę. Widać, że był z niej bardzo dumny i bardzo o nią walczył. Dla mnie jest to nie tylko opowieść o jednej z moich ulubionych wokalistek ale też o pięknej miłości między ojcem a córką. Książkę tę mogę śmiało polecić nie tylko fanom Amy, ale przede wszystkim rodzicom dorastających dzieci. 

Amy Winehouse


3 komentarze:

  1. Chętnie przeczytam. Ciągle nie mogę uwierzyć, że Amy nie ma już wśród nas, zmarła tak młodo będąc w moim wieku... Chętnie poznam więcej ciekawostek z jej życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka na prawdę robi ogromne wrażenie, warto przeczytać, żeby zobaczyć jaka była Amy "od kuchni"

      Usuń