piątek, 16 stycznia 2015

Zimowa wyprawa na grzyby

Mam taką małą tradycję, że w czwartki i/lub w piątki idę na obiad do restauracji. Tym razem (wczoraj) wybrałam się do jednej z tych, którą mijam wracając z pracy. Tym razem poczułam miętę do Restauracji Mięta Resto Bar, która znajduje się w przeuroczej kamienicy/pałacyku przy ul. Krupniczej 19 w Krakowie. Kamienica niedawno została pięknie odrestaurowana. Obecnie nadal trwają przy niej drobne prace remontowe, ale to mnie nie zniechęciło, gdyż w końcu jak się one zakończą, to będzie jeszcze piękniejsza. Bardzo lubię tam chodzić, gdyż jest czysto, jedzenie jest smaczne, a obsługa uśmiechnięta i sympatyczna. Zaletą jest też to, że jest menu sezonowe (teraz jest menu jesienno/zimowe,). Tym razem zdecydowałam się właśnie na jedną z jego pozycji. Jako że pogoda jest bardziej jesienna, mój wybór padł na pizzę autunno. Nie ukrywam, że bardzo zachęciły mnie składniki wymienione w menu, które notabene należą do jednych z które uwielbiam: oscypek, żurawina, bekon kurki, roszponka. Jak tylko pani przyniosła mi pizzę, szczęka mi opadła jak zobaczyłam, że całą pokryta jest składnikami i to tak na bogato. Nie, że jeden smutny grzybek skurczony ze strachu leżący pośrodku pizzy obok gniewnie łypiącego żurawinowym okiem zapieczonego oscypka. Składników było po prostu dużo – tak jakbym robiła pizzę w domu. Składniki wychylające się spod roszponkowej pierzynki wyglądały jak jesienny las, tu grzybek, tu żurawinka, tu kawałek serka. Pizza była naprawdę przepyszna. Reasumując, składam najszczersze wyrazy uznania dla pomysłodawcy tego zacnego dania jak i dla pana robiącego pizzę.
Mięta Restobar Kraków

5 komentarzy:

  1. Mi by taka pizza nie zasmakowała :D. Chociaż z wyglądu wygląda nieźle. Ale nie lubię takich wydziwianych :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś w Mamma Mia jadłam pizzę z orzeszkami pinii i bodajże z miodem. To dopiero była perwersja kulinarna ;)

      Usuń
  2. O mniam! Uwielbiam pizze, od razu zgłodniałam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Robi wrażenie! Nigdy nie jadłam tak pomysłowej pizzy, bo po prostu się nigdzie z taką nie spotkałam! Super! Brałabym w ciemno :D

    OdpowiedzUsuń