sobota, 11 listopada 2017

A może kawałeczek czekoladki? - Peanut Nougat Potato Vodka Strawberry Zotter

Podczas ostatnich zakupów czekoladowych, moją uwagę przykuła  zotterowska czekolada mleczna nadziewana nugatem orzechowym, ganache z wódki ziemniaczanej i kuwerturą z truskawek. Po odpakowaniu sreberka, od razu przystąpiłam do konsumpcji z zaciekawieniem, ale też z lekkimi obawami bo ostatnio mało co jest mnie w stanie zaskoczyć/zachwycić jeśli chodzi o nieoczywiste połączenia smakowe. To wydawało się być dość klasyczne, wręcz bombonierkowe. Bo przecież często się zdarza, że w bombonierkach mamy czekoladki  z takim składem jak tutaj. I powiem szczerze, że niewiele się pomyliłam. Owszem, mamy tu pewne podobieństwo smakowe, ale z tą różnicą, że smaki są bardziej wyraziste, a składniki wysokiej jakości. Pomimo iż zjadłam prawie pół tabliczki na raz, to nie zasłodziłam się na śmierć. Mogę więc śmiało polecić ten przysmak zarówno amatorom bombonierkowych smaków jak i poszukiwaczom nieoczywistych połączeń. 


   

sobota, 21 października 2017

A może kawałeczek czekoladki? - Tahini Palestine Zotter

Po dłuższej przerwie uznałam, że najwyższy czas zmierzyć się z testowaniem niebanalnych czekolad. Dlatego też zamówiłam sobie kilka zotterowskich cudeniek. Na pierwszy ogień poszła czekolada o nazwie Tahini Palestine. Jest to szlachetna ciemna czekolada nadziewana sezamowym nugatem, owczymi skwarkami i cytrynowym ganache. Sądząc z opisu brzmi nieźle, zwłaszcza, że jestem miłośniczką kuchni bliskowschodniej. Po tym jak pozachwycałam się opisem składników, pięknym rysunkiem na opakowaniu, postanowiłam (a jakżeby inaczej) rozpakować czekoladę i dokładnie się z nią zapoznać organoleptycznie. Jak na zotterowską czekoladkę przystało, jest ona dość gruba i pięknie pachnie. Bez namysłu odłamałam więc kawałek, umieściłam go w ustach i poczekałam aż wybuchnie feeria smaków bliskowschodnich. Jako pierwsza nuta smakowa zagrała nieśmiało cytryna, by za chwilę ustąpić sezamowemu nugatowi. Następny kawałek postanowiłam potraktować zębami i tu coś jakby zaczęło lekko chrupać, nie to nie połamane zęby, to pewnie rzeczone owcze skwarki. Jeżeli chodzi zaś o samą czekoladę, to jak zawsze u Zottera jest wysokiej jakości, nienachalna i przyjemna w smaku. Jednakże całościowo Tahini Palestine nie skradła mojego serca. 



sobota, 23 września 2017

A co tu tak pachnie? - Black Sands Kringle Candle

Po dość długim czasie postanowiłam tu zajrzeć i podzielić się wrażeniami jakich doznałam po odpaleniu wosku zapachowego Black Sands Kringle Candle. W lecie jak są upały, nie bardzo mam ochotę na wszelakie dodatkowe bodźce zapachowe. Ale wraz z nadejściem jesiennych chłodów oraz faktem, że w związku z różnymi sprawami nie miałam w tym roku urlopu, z przyjemnością sięgnęłam po wosk zapachowy, który zgodnie z obietnicą producenta ma nas przenieść na piękne plaże albowiem zawiera on w sobie nuty kokosa, bursztynu oraz orientalnych przypraw. Na całe szczęście kokosa tu nie uświadczyłam. Poczułam za to orientalne przyprawy, lekką morską bryzę (pewnie to miał na myśli producent pisząc, że będziemy tu wyczuwać bursztyn) oraz rzeczone przyprawy korzenne. Po rozpaleniu zapach był jeszcze intensywniejszy i miałam wrażenie, że jestem na pięknej plaży. Nawet  deszcz za oknem nie zepsuł mi tej wizualizacji.